
Wiosna, lato tętnią życiem, buzują od soków, rodzą smaki, kolory, radość, taniec - według wielu kultur to "czas bogów". Kiedy nadchodzi jesień, nastaje zima, życie zwalnia, zagłębia się w siebie - wzywa nas wtedy to, co ukryte w cieniu, po drugiej stronie księżyca - zaczyna się "czas przodków", czas duchów, wspomnień, tęsknoty za "boskimi" czasami. W tym okresie, kiedy życie na zewnątrz zamiera, wyjątkowo mocno potrzebujemy ogrzewać się od wewnątrz, pielęgnować swoją wewnętrzną energię życiową.
Za kilka dni (31.10.2010) według słowiańskiej tradycji otworzą się wrota między światem żywych i światem przodków. Ten moment „przejścia” to czas szczególny - to dla nas możliwość odbudowania wspólnoty mocy i mądrości z innymi kobietami, także tymi z przeszłości. To bycie bliżej swojego ciała, swojej kobiecości, cyklu życia-śmierci-odradzania się.
Podlegamy temu cyklowi od milionów lat - my kobiety ludzkie, kobiety mityczne - boginie, pramatki, kobiety żywioły - ziemia, woda, księżyc. My kobiety, kiedy zaufamy własnej intuicji, potrafimy czuć, co jest w naszym życiu żywe a co jest bliskie śmierci, co musi umrzeć, by zrobić miejsce dla nowego.
Trzeba dużo siły i odwagi, by podążać za tym procesem i walczyć z "demonami" - wrogimi myślami niszczącymi nasze marzenia, nadzieję i wiarę w odrodzenie. Poszukamy we wspomnieniach o naszych prapraprababkach wzoru kobiety silnej, zdecydowanej, odważnej, autentycznej, spontanicznej, dzikiej czy wręcz drapieżnej, gotowej pokazać kły i pazury w walce o swoje marzenia, o swoje „dzieci”. Spojrzymy również na nowo na takie istoty, jak: wiedźmy, kobiety-wilki czy hinduską boginię Kali - boginię cyklu życia, boginię okrutną dla demonów zagrażających duszy a zarazem boginię spontanicznego tańca i ekstatycznej miłości.
Będziemy dużo pracować z biodrami i brzuchem oraz ze szkieletem (raczej swoim, chyba, że odwiedzą nas jacyś przebierańcy halloweenowi ;) z odnajdywaniem mocy, spontaniczności, odwagi w swoim głosie i tańcu. Na koniec zrobimy pracę wewnętrzną polegającą na wizualizacji i odkrywaniu w ruchu, jakie cechy dostałyśmy w spadku od tych naszych ognistych przodkiń i jak możemy je wykorzystywać w pozytywny sposób w naszym codziennym życiu.
Zapraszam!
Justyna
To spotkanie jest dla kobiet (i dla mężczyzn, którzy nie boją się czarownic a zwłaszcza tej czarownicy, którą mają w sobie ;-)