
5 grudnia 2010, Joga! Centrum, ul. Żurawia 32, 17-19 godz.
Życie jest jak woda – musi płynąć, by istnieć. Zmiana jest jego drugim imieniem. Zanim jednak dojdziemy do zmiany, natkniemy się na opór.
Podobnie jak woda na swojej drodze napotyka różne tamy, progi wodne, tak samo my w życiu spotykamy się z trudnościami, wyzwaniami tzw. problemami. Jeżeli potrafimy dostrzec kierunek zmiany, jaki te „problemy” nam wskazują i potrafimy się zmienić, to płyniemy dalej. Jeżeli nie, to zostajemy uwięzieni za tamą i narażamy się na różne wiry i błędne koła, uzależnienia – tracimy kontrolę nad własnym życiem. Czasami jest też tak, że kiedy zbyt długo stoimy w „martwym punkcie”, nasze życie zaczyna przypominać „stojącą” wodę - zaczyna się psuć (śmierdzieć za przeproszeniem) jest w nim coraz mniej powietrza (dusimy się), zaczyna zarastać glonami (coś w nas zaczyna rosnąć, co nam zabiera zdrowie) albo wysychać.
Na szczęście tamy mają też to do siebie, że mogą mobilizować - kumulują, koncentrują energię, która chce się przedrzeć, uwolnić. I w końcu jej się to udaje. I wtedy nasze życie zaczyna przypominać źródło bijące ze skały – przyśpiesza, jego energia rośnie, staje się bardziej pasjonujące, radosne, sensowne, ale może też wymagać od nas więcej odwagi i może mieć mniej spokoju w sobie. A może być i tak, że energia zbyt długo tłumiona wybucha i zmienia się w szaloną, przerażającą, niszczycielską siłę, pędzącą na łeb na szyję w dół.
Uff…tak długo nie będziemy czekać. Zmobilizujemy się dużo wcześniej. :)
Na następnych zajęciach Living Dance Form 05.12.10 zakasujemy rękawy i będziemy nie tylko wzmacniać naszą zdolność pokonywania oporu poprzez siłę (wytrwałość, nieodpuszczanie, umacnianie się w sobie), ale również będziemy uczyć się pracować z oporem poprzez miękkość – poprzez podążanie za strumieniem uwagi i energii, poszerzanie świadomości danej sytuacji, rozwijanie wrażliwości i zdolności zauważania niuansów i subtelności w tym, co wydaje się nam „niewzruszonym betonem”. ;)
Zapraszam :)
Justyna
źródło zdjęcia:http://www.freefoto.com
Co się podobało dziewczynom najbardziej? Ha...taniec z zamkniętymi oczami. Tańczyły po całej sali miękko witając się z "granicami". Przypomina mi się zdanie Renaty z Contakt Improwizacji - im bardziej miękka będziesz dla podłogi, tym bardziej ona będzie miękka dla Ciebie. Sprawdziłyśmy, że ściany i łokcie reagują podobnie :)
OdpowiedzUsuń