środa, 19 stycznia 2011

Kocie szczęście

23 stycznia 2011, 17-19 godz. Joga! Centrum, ul. Żurawia 32, Warszawa

Może znasz takie doświadczenie: „Wracasz do domu styrana, za oknem szaruga i ziąb a na kanapie błogo śpi sobie Twój kot.” (Nie, to nie jest cytat z piosenki J. Przybory ani z opowieści o Kocie Procie). Kiedy wychodziłaś spał niewzruszony a kiedy wracasz też śpi…ooo właśnie się przeciąga rozkosznie, bo uznał, że warto się obudzić i coś zjeść.

Poczucie nieco absurdalnego humoru, gracja, piękno i ostre pazury ukryte w miękkich poduszeczkach - wszystko to w jednym zwierzaku. Fascynujące i niepokojące zarazem. Tyle luzu, miękkości, piękna i zadowolenia z „bycia” a jednocześnie tyle energii w skoku, zdecydowania, wytrwałość i szybkości.

Przykład filmowy ;)
Kot się przeciąga : http://www.youtube.com/watch?v=3g3h7llV-wI&feature=related
Kot się spręża: http://www.youtube.com/watch?v=hdJrUuoU53s&feature=related

Chciałabym być taka jak kot. Być wytrwała, sprężać i ogniskować energię, kiedy pracuję i cieszyć się życiem, sobą, chwilą – tak po prostu, bez powodu , tu i teraz - kiedy odpoczywam. Może też chciałabyś/chciałbyś być jak kot?

Na następnym spotkaniu kocią transformację zaczniemy oczywiście od ciała :). Futro na razie zostawimy w spokoju i od razu przejdziemy do podszewki – czyli skóry i tkanek łącznych. Będziemy się przeciągać, uelastyczniać, rozciągać, budzić z zimowego snu (nie wiem czy zauważyliście, ale sikorki podśpiewują sobie coraz głośniej z nadzieją na wiosnę). Będziemy budować połączenie między naszymi krańcami, starać się być sobą od stóp do głów, łączyć przeciwieństwa łagodność z drapieżnością, odpuszczanie z zaangażowaniem, rozciąganie tkanek z szalonym tańcem szkieletu…a wszystko to w mało poważnym i mało racjonalnym klimacie. Wiwat Cerebellum z jego inteligencją ruchową! :)

Serdecznie zapraszam,
Justyna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz