środa, 26 stycznia 2011

Przestrzeń na Skrzydła



autor zdjęcia: Canan Oner


30 stycznia 2011, 17-19 godz. Joga! Centrum, ul. Żurawia 32, Warszawa

Gdy ciało ma głos: „Won’t you stop and take a little time out with me, just take five, just take five; Stop your busy day and take the time out to see I’m alive. I’m alive!”

Na następnym spotkaniu z Living Dance Form poszukamy własnej „czasoprzestrzeni” - będziemy poruszać się wokół tematu własnej przestrzeni, czasu dla siebie i tego co daje poczucie spełnienia.

Czy drzwi do tych doświadczeń są otwarte w Tobie? Otwierają się powoli. Może chcesz otworzyć je szerzej – w energii tańca, w energii ruchu jest coś takiego, co ściąga nas w przestrzeń radości, marzeń, w przestrzeń energii, w przestrzeń odczuwania – tam, gdzie możemy być blisko siebie.

30 stycznia zaczniemy od ruchu schodzącego głęboko w ciało, poruszającego do głębi, angażującego. Z tego miejsca w samym centrum nas – będziemy przypominać sobie takie aktywności, takie zainteresowania, takie talenty, które sprawiały/sprawiają nam dużo radości, ale wciąż mamy na nie „za mało czasu”. Być może to czego one potrzebują, to podkręcenia poziomu witalności w ciele – być może kiedy zaczniesz robić jedną małą rzecz, która sprawia Ci radość, znajdziesz źródło energii, która zasili i pozwoli rozkwitnąć Twojej pasji jeszcze bardziej?

Podsumowaniem będzie taniec w przestrzeni świata (i tego wewnętrznego i tego zewnętrznego) – taniec w przestrzeni całej siebie, w przestrzeni relacji z drugą tańczącą, w przestrzeni grupy, w przestrzeni między ziemią i niebem i razem z nimi :)

Serdecznie zapraszam,
Justyna

Take Five; Quincy Jones

poniedziałek, 24 stycznia 2011

środa, 19 stycznia 2011

Kot się przeciąga :)

Kocie szczęście

23 stycznia 2011, 17-19 godz. Joga! Centrum, ul. Żurawia 32, Warszawa

Może znasz takie doświadczenie: „Wracasz do domu styrana, za oknem szaruga i ziąb a na kanapie błogo śpi sobie Twój kot.” (Nie, to nie jest cytat z piosenki J. Przybory ani z opowieści o Kocie Procie). Kiedy wychodziłaś spał niewzruszony a kiedy wracasz też śpi…ooo właśnie się przeciąga rozkosznie, bo uznał, że warto się obudzić i coś zjeść.

Poczucie nieco absurdalnego humoru, gracja, piękno i ostre pazury ukryte w miękkich poduszeczkach - wszystko to w jednym zwierzaku. Fascynujące i niepokojące zarazem. Tyle luzu, miękkości, piękna i zadowolenia z „bycia” a jednocześnie tyle energii w skoku, zdecydowania, wytrwałość i szybkości.

Przykład filmowy ;)
Kot się przeciąga : http://www.youtube.com/watch?v=3g3h7llV-wI&feature=related
Kot się spręża: http://www.youtube.com/watch?v=hdJrUuoU53s&feature=related

Chciałabym być taka jak kot. Być wytrwała, sprężać i ogniskować energię, kiedy pracuję i cieszyć się życiem, sobą, chwilą – tak po prostu, bez powodu , tu i teraz - kiedy odpoczywam. Może też chciałabyś/chciałbyś być jak kot?

Na następnym spotkaniu kocią transformację zaczniemy oczywiście od ciała :). Futro na razie zostawimy w spokoju i od razu przejdziemy do podszewki – czyli skóry i tkanek łącznych. Będziemy się przeciągać, uelastyczniać, rozciągać, budzić z zimowego snu (nie wiem czy zauważyliście, ale sikorki podśpiewują sobie coraz głośniej z nadzieją na wiosnę). Będziemy budować połączenie między naszymi krańcami, starać się być sobą od stóp do głów, łączyć przeciwieństwa łagodność z drapieżnością, odpuszczanie z zaangażowaniem, rozciąganie tkanek z szalonym tańcem szkieletu…a wszystko to w mało poważnym i mało racjonalnym klimacie. Wiwat Cerebellum z jego inteligencją ruchową! :)

Serdecznie zapraszam,
Justyna

środa, 12 stycznia 2011

Zimowy Ogród - Ogród Wyobraźni


autor obrazu Jordane Grux


16 stycznia 2011, 17- 19 godz., Joga! Centrum, ul. Żurawia 32, Centrum Warszawy


Twój organizm uzdrawia Cię codziennie- broni przez chorobami, naprawia usterki, oczyszcza się. Twój organizm codziennie bez żadnego świadomego wysiłku zapewnia Ci zdrowie - o ile funkcjonuje naturalnie.
Możesz mu pomóc funkcjonować w ten sposób angażując się w czynności, które zwiększają Twoją radość, poczucie spełnienia i sensu (Carl Simonton). Szczególnie w Zimie warto o tym pamiętać.

Zimowy ogród to takie miejsce w Tobie, w którym radość i nadzieja pną się w górę niczym zielone pędy roślin, pomimo chłodu i mroku wokół. Taki pachnący latem ogród możesz wyhodować w sobie - przy pomocy wyobraźni i radości - najwyższej energii, która daje magiczne poczucie, że wszystko jest możliwe.

Jeżeli taniec i ruch sprawiają Ci radość i dają poczucie spełnienia, przyjdź w tą niedzielę na zajęcia Living Dance Form do Jogi! Centrum. Możesz spodziewać się wielu zmysłowych, owocowo-drzewnych, piaskowo-szeleszczących wrażeń. Będziemy też rozwijać „skrzydła”, by być gotowymi na to, co uskrzydlające w życiu i bardziej pozwalać sobie na przyjemność dzięki ćwiczeniom otwierających klatkę piersiową, stawy barkowe a także budzących biodra i brzuch. Możesz też już dziś zacząć marzyć o swoim własnym, wspaniałym ogrodzie – będziemy kontynuować na spotkaniu.

Przynieś ze sobą coś, co przywołuje w Tobie obrazy lata i ogrodu– owoce (te do zjedzenia pokrojone w małe kawałki, te do rozgniecenia w większe;), korę pachnącą żywicą, kamyki, piasek, szeleszczące trawy, muszelki, aromatyczne olejki do masażu i co tylko jeszcze przyjdzie Ci do głowy. (Osoby, które chcą uczestniczyć w zajęciach proszę o kontakt mailowy/telefoniczny i informację o tym, co chcą przynieść na zajęcia- można uczestniczyć, jeżeli przyjdzie się tylko z zieloną głową i dłońmi pachnącymi jak konwalie :) ale w/w atrybuty są naprawdę mile wdziane. To może być jedna mała rzecz)

Serdecznie zapraszam,
Justyna

justyna8szczepanska@gmail.com, 602 470 474

Można też przynieść swoją muzykę, przy której bardzo lubi się tańczyć - może być ona wykorzystana na przyszłych zajęciach. Jestem otwarta na inspiracje. :)

Wyobraźnia zmysłowa

środa, 5 stycznia 2011

Początek Spirali


09 stycznia 2011, 17- 19 godz., Joga! Centrum, ul. Żurawia 32, Centrum Warszawy

Inspiracją pierwszych w Nowym Roku warsztatów LDF będzie prastary „sen” ludzkości o wężu i Bogini. Kult Węża i Wielkiej Matki jest prawdopodobnie pierwszą, trwającą najdłużej i najbardziej rozpowszechnioną praktyką duchowości.

Prehistoryczne znaczenie symbolu węża różni się znacznie od współczesnego. W pewnym momencie naszej historii święty wąż dostał od kultury patriarchalno-kościelnej odstraszającą twarz szatana, ale kiedyś miał inne oblicze. Przez tysiące lat w wielu miejscach na Ziemi jednocześnie był on postrzegany jako posłaniec Bogini, (często kojarzony z drzewem życia) łączący świat ludzki z boskim; jako strażnik mądrości i mocy.

Choć „wężowa energia” – święta energia ciała jest spychana na margines przez dominującą obecnie kulturę, nie da się jej ugasić. Każdy kto „pracuje” z ciałem, tańczy, zajmuje się jogą, tantrą prędzej czy później odkrywa w sobie tego węża – ten łącznik między tym co zmysłowe a tym co duchowe, między oddechem a świadomością, między ciałem a uczuciami, między rzeczywistością a marzeniami, snami.

Z Living Dance Form wejdziemy w Nowy Rok kultywując ten związek – szukając swojej spirali błogości w ciele – w płynności, elastyczności i sile jego ruchów, w medytacyjnym byciu ze sobą.

Zapraszam i kuszę muzyką :)
Justyna


źródło zdjęć: http://www.bellydanceart.com/bellydancebanners.html